środa, 24 października 2012

Ballycotton # 1

Wraz z koleżanka wybrałam się na małą wycieczkę do pobliskiego ... Ballycotton .


Ballycotton is situated twenty five miles from Cork and one hour from Cork Airport. It is a village with a population of almost five hundred people. A famous fishing village, Ballycotton has both a lighthouse and a world-famous lifeboat. 

 Ballycotton enjoys the proximity of Midleton, Cloyne, Castlemartyr, Garryvoe, Shanagarry area, but it is a place apart, special. A rocky spur thrusting out into the sea, its cosy harbour side contrasts with its wild Atlantic cliff side, giving variety in scenery and climate. Ballycotton has pure air, clean seawater, incomparably beautiful views and the tranquillity of being at the end-of-the-line.


Autobusem z Cork jechałyśmy koło godziny , zapłaciłyśmy 16 euro w dwie strony ...:/
A propos autobusów ... to musze przynać że byłam w szoku , bo u nas takie autobusy tylko jeżdża na wycieczki szkolne ...
Kierowcą okazał się Polak :d Kiedy opuszczałyśmy autobus doradził nam gdzie , warto iść co zobaczyć .
No i poszłyśmy w kierunku klifów...

A w następnym poście ... o Ballycotton Cliff walk .:)

P.S . Napiszcie czy chcecie żeby dodawała dużo zdjęć z miejsc które zwiedziałam , czy tylko takie najważniejsze , czekam na wasze opinie :D

Pozdrawiam ciepło
xoxo kasia

czwartek, 18 października 2012

3 tygodnie w Irlandii...

Hej . Koleżanka napisała żebym więcej pisała a nie tylko dodawła zdjęcia . No ale cóż , kto nie chciał by oglądać takich widoków jak np. Dingle ...:)

Ale nie ważne , w  środę minęło 3 tygodnie odkąd jestem tutaj w Cork .
Prawdę mówiąc nie spodziewałam się że polubie Irlandie ..( ale pogody nie polubie .)
Aczkolwiek strasznie tęsknie za moja włoską rodzinką .!!!
Zaczynam podsumowanie  3 tygodni pobytu w Irladnii .
Zacznę od mojej host rodzinki . Uważam że są w porządku . Hostka pracuje jako sprzataczka w jakiejś Hurtowni .A host pracuje w Primarku . Z hostkę uważam że mam kontakt spoko . Jest miła zawsze mogę coś sie jej zapytac .itd . Hosta nie poznałam jeszcze , bo teraz pracuje w Austrii ,wraca dopiero 26 października i 6 wylatuje do pracy do Niemiec . Jeśli chodzi o małą Zuzię bo tak ma na imię to szczerze jest ok. wiadomo jak małe dziecko marudzi .. itd ale ogólnie da sie ogarnac i nie mam z nia wogóle kłopotów .

Mój plan dnia trochę sie zmienił bo ... hostka dostała dodatkowe godziny w pracy . Także od 7 zaczynam . tzn. jak mała sie budzi to wstaje a jak nie to śpie , do kiedy mała sie obudzi ... potem robie jej mleko , i sie z nia bawie . koło 10 daje jej kaszke albo owocki , bawimy sie albo idziemy na spacer . I hostka o 12 wraca i wolna jestem . Ale od poniedziałku sie troche zmieni bo hostka bedzie pracowac do 16 . Czyli od 16. bede już wolna.
Mieszkam w Cork , fajne miasto i powiem wam że ma swój urok
. Ja do centrum ma  15 mininut autobusem .Ogółem w Cork co drugi to polak i czasem zastanawiam sie czy nie ma ich wiecej niż w Londynie :D
Oprócz polskich sklepów , fryzjera , lekarza itd . Mamy tutaj  Penneys .( czyli primark ) , m&s , the body shop. lush i wiele innych . Tylko kupowac . Po za tym teraz zaczyna sie okres wyprzedaży czyli bedzie gdzie pobuszowac. :)

Co do wolnego czasu , mam całą wolną niedziele i wieczory . Udało mi się już zwiedzić . Cobh , Dingle , itd
Cobh
Titanic Museum
Dingle.
. Do konca wyjazu mam kilka zaplanowach miejsc. m.in .
Clifs of Moher 
Ballycotton .
Blarney Castle .

xoxo Kasia
Pozdrawiam. :)

środa, 17 października 2012

Urodzinowe Dingle # 2

Widoki które zapierają dech w piersiach ...
Ocean atlantycki ...
I jak tu nie polubić Irlandii ... hehe
na taki widok mogłabym patrzec i patrzec ...
Czekając na lunch ...
Ostatni przystanek na trasie powrotnej ...
xoxo  Kasia .
Pozdrawiam i czekam na wasze opinie .:)