czwartek, 27 września 2012

Welcome to Irleand .

No i oto jestem . Dokładnie wczoraj koło 20.40 wylądowałam na lotnisku w Cork . Hostka razem z mała odebrały mnie z lotniska ,pierwsze wrażenia są fajne . Tak wszystko na luzie . Gdy wróciłyśmy do domu , wypiłyśmy herbatkę , wykąpałam sie i poszłam spac , bo byłam padnięta . Wszystkie spałysmy do 10. potem  sniadanko , pogadanka , spacer po okolicy itd . Jutro hostka mi pokaże miasto .A na dzis to juz wszystko , a i jeszcze pokaże wam mój pokój. 
Pozdrawiam.
xoxo kasia

poniedziałek, 24 września 2012

Zostały dwa dni ... czyli zaczynamy pakowanie .

                                                                prezent dla małej :
Przed wyjazdem zakupiłam sobie tzw, worek próźniowy ... o którym mówiła mi koleżanka ... teraz nie będę miała takich problemów z pakowaniem jak zawsze . hehe :)
Zdjęcie znalezione w internecie.

Worki próżniowe, są to pojemniki na odzież, ubrania,  itp, które po wyssaniu z nich powietrza, optymalizują zajmowane przez nie miejsce.  Dzięki ich zastosowaniu, możesz znacząco zmniejszyć ilość miejsca, które zajmują składowane rzeczy.

A już dziś nowy odcinek Bones .!!
                                                                                                Pozdrawiam .
                                                                                                   oxo Kasia

środa, 19 września 2012

Skydive Dubai ...

... jedna z rzeczy którą muszę zrobić przed śmiercią ..

A tu jedna z dziewczyn skaczących pierwszy raz .

SkyDiveDubai

piątek, 7 września 2012

Zakupy , Match Irlandia .


Match Irlandia .- ostatecznie zdecydowałam sie na tą rodzinkę ... z różnych powodów .
A więc - będę zajowała sie 9 miesięczna dziewczynka .
Praca 5 dni w tygodniu , 2 dni wolne .
od 8.00 do 12.00 , praca polega na opiece nad dzieckiem wyłącznie , bez sprzątania itd .
oferują 80 euro na tydzien , plus bilet w dwie strony .
Po telefonicznej rozmowie oraz na skype zdecydowłam sie pojechać do nich . Pozatym oni potrzebują kogoś do stycznia co mi odpowiada . Bo w styczniu musze wrócić do Polski ...
Mieszkają w Cork .

Kolejnym tematem będzie jeden z moich ulubionych ...czyli zakupy ...
Pokażę wam rzeczy które przywiozłam sobie z UK , i kilka które kupiłam ostatnio ...


Kupiłam jeszcze więcej rzeczy ... spodnie kosmetyki ale nie zmiesciłabym sie tu z tym ... hihihihi...
A teraz rzeczy które kupiłam już tu w Pl .

                                                                       POZDRAWIAM
                                                                      XOXO KASIA

piątek, 31 sierpnia 2012

Gdzie byłam , jak mnie nie było...

Hej . Dawno się nie odzywałam , ale w moim życiu przez ten miesiąc przeszła burza .

Zaczęło sie od tego że z pewnych powodów musiałam przerwac prace jako au pair w Londynie .
( nigdy nie ufajcie Polakom... , z wyjątkami ) I musiałam z dnia na dzien znaleźdz lokum itd . Z pomocom przyszła mi kolezaka Sylwia . ( której dziękuje za ten czas ;*** ) Przekimała i spędziłam z nią fajny czsas .
Przy okazji sprzątałam u turka , syf w domu jak nie wiem ale to nie ważne .I dziękuje tez Ani która przenocowała mnie  .  Poźniej szukałam pracy jako au pair niestety  w Londynie nie znalazłam ... Za to znalazłam ofertę pracy jako au pair w Oxford .
U muzynów , no i pojechałam do nich ... ogólnie fajni byli , lecz najgorsze było to że jak sie okazało nie mieszkaja w oxford , tylko za nim . Na jakiejs wsi , gdzie nie ma sklepów , autobusów i wogóle nic . Więc powiedziałam sobie to nie dla mnie , i postanowiłam wrócić do polski . Dokładnie wczoraj o 23.30 wylądowałam na lotnisku w Katowicach.  Jak na razie szukam pracy jako au pair , mam 2 oferty ale dopiero  w jestesmy na poczatku rozmów takze na razie nic nie zdradze .
Musze wam powiedziec że ten okres , strasznie dużo mnie nauczył , dostałam kilka kopniaków ale sie podnisołam ...


W następnym poście , zabiorę was do Naturall History Museum London .


xoxo Kasia

piątek, 17 sierpnia 2012

Dzień z życia au pair - Londyn 2012 .

Hej , dziś postanowiłam opisac wam jak wygląda jeden dzien z życia au pair w tej rodzince.
Rano wstaje koło 8.30 .Myje sie , jem śniadanie .
Mała budzi sie koło 9.00 . - Mojej hostki już nie ma , za to mój host śpi .
Kiedy obudzi sie mała , budzi hosta , ja w tym czasie robie jej kaszke z owocami , a on podmywa mała i ubiera . Potem daje małej śniadanie . Przeważnie ja daje połowe a druga połowe host . Bo ona jest jest taka że jak któres z rodziców jest w domu to zmienia sie diabełka i nie pozwala sie nawet dotknac ...
zostawie to bez komentarza .
Potem albo ide z nia na playgroup lub na plac zabaw i tak schodzi nam do 12 .
koło 12.05 wracamy do domu , mala je lunch - zazwyczaj dwie parówki i potem jogurt .
Jeśli chodzi o jedzenie to je tylko przy bajkach ...
Potem przebieram ja w piżamę , bo w normalych ciuchach nie usnie .
Kłade ja , zazwyczaj po 20 minutach już  śpi . dziś niestety wogóle nie spała ... no ale cóż ...
kiedy śpi zawsze mam jakąś chwile dla siebie .
Budzi sie , albo trzeba ja budzić koło 15.30 . Wtedy dostaje obiad .
Zazwyczaj robie jej warzywka i rybke albo kurczaka .
Potem znów zabieram ja na plac zabaw . I tak do 18.
wracamy , mała je zupe . Potem bawie sie z nia i czekamy na hostke .
Hostka wraca różnie , ale ostatnio wraca wczesniej koło 18.30 . Także kiedy ona wchodzi do domu . To od tego czasu mam wolne .
Jeśli chodzi o pranie  czy prasowanie , nie mam tego w '' obowiązkach '' . Piore i prasuje tylko swoje rzeczy .Chyba że czasem hostka poprosi mnie zebym rozwiesiła pranie to rozwieszam ale to tylko wtedy .

I w zasadzie tak wygląda , mój dzien .
A to ten mały urwis .-a  tak niewinnie wyglada .:D

P.S  Musze powiedziec że z dnia na dzien  bardziej tęsknie za moja rodzinka z Włoch .
A oto moje ostatnie z maluchami .-po prostu słodziaki ;***


Jeśli macie pytania jakiekolwiek odnosnie au pair itd . piszcie na mój email .
kasia_gilecka@yahoo.co.uk
Zawsze odpisze .:)

Pozdrawiam.
xoxo Kasia

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Sunday with Ania .-photo


I seria : bez komentarza xD
Ostatnie nasze piwko w Hyde parku .- Ania za 2 tygodnie wraca do Pl.
                                                                       Pozdrawiam.
                                                                        xoxo Kasia

środa, 8 sierpnia 2012

Zakupy , part I.

Hej .  Jak przystało na mnie nie obeszło sie bez pierwszych zakupów ... :)
Kaśka poszalała by po sklepach ... ale niestety za '' kieszonkowe au pair '' musi sie ograniczyc . :D
Primark.
A to z sklepu z pamiątkami  na Oxford Street .
W następnym poście opowiem jak spędziłam super Niedziele z inna au pair Ania .
Pozdrawiam
xoxo kasia